Hej!
Na razie proszę tu nie wchodzić :)
6 urodzinowych życzeń, które się spełniły - Old Fashioned Girl

Jak nie przegapić życia

Jak nie przegapić życia…

Całymi dniami przesiadujemy przed monitorem komputera, laptopa, iphone’a, ipada – taka generacja, takie czasy. Ale co zrobić, kiedy nasza zmęczona psychika i ciało mówią już “dość”? Ciężka sprawa. Dziś podzielę się z Wami kilkoma sposobami na przeżycie w stanie offline bez utraty pracy, wywalenia ze studiów i utraty znajomych. Ciekawi? No to zaczynamy!

1. Zmieńcie grafik dnia tak, by móc codziennie wstawać rano i bez zaglądania do internetu czy komórki, stanąć w oknie z kubkiem gorącej kawy i popatrzeć w ciszy w dal. Nic nie wprawia w dobry nastrój na resztę dnia tak dobrze jak odrobina wyciszenia.

2.  Postawcie sobie za absolutne minimum przynajmniej jedno spotkanie towarzyskie w tygodniu. Facbook Facebookiem, a Twitter Twitterem, ale całkowita zamiana relacji z przyjaciółmi na internetowe jeszcze nikomu nie wyszła na dobre.

3. Wyjedzcie gdzieś, najlepiej poza miasto. Dajcie sobie trochę “luzu”, czegoś na miarę wakacji. Tyle że wakacji wcale mieć nie będziecie – wykorzystajcie dany czas na przemyślenie męczących Was spraw, rozmawiając o nich ze znajomymi (o dziwo, nie na Facebooku!) spróbujcie razem dojść do możliwych rozwiązań.

4. Przypomnijcie sobie, kim zawsze chcieliście być, albo o czym zawsze marzyliście. Już pomyślane? Okej, to teraz to zróbcie – po prostu. Wiem że nie zawsze jest czas, siła, okoliczności, pieniądze, życzliwi ludzie… ale życie mamy tylko jedno i dobrze byłoby spojrzeć w przeszłość wiedząc że niczego się nie żałuje.

Powodzenia! :)

We’re spending all days on the Internet, talking on the phone and chatting with our friends on the Ipad – that’s how our generation rolls. But still we’re feeling like something’s missing. Our body and mind are begging us to stop being online all the time. It’s really hard to change that, but I’ll try to share with you some of my ideas how to not miss your life while being online. How to stay unplugged and at the same time not loose your job, studies and friends? Is that even possible? Check out my pro-tips and find out yourself:

1. Change your daily routine so you can wake up early and look  through the window for a while. Use no internet, check no e-mails. Just stand still in front of the world, drinking hot coffee and enjoying the silence.

2. There’s no living without your friends and family. Make sure you’re hanging out with them at least once a week. Neither Facebook nor Twitter can possibliy replace the real, face-to-face realtionship with another human.

3. Drive away somewhere. Best idea is to leave the city and stay for a few days in the countryside.Give yourself an extra holidays with a little exception – no free time’s involved. Use that time to re-think your problems, ambitions and talk with friends about it. Don’t feel ashamed, maybe you’ll come up with some brand new ideas that will solve your problems. At least you’ll spend valuable time together talking.

4. Recall who you’ve always wanted to be, what you’ve always wanted to do and do it. Simply do it. I know there’s never a good time for that, enough money, time or friendly people. But it’d be pitty to look back at your past and realize there’s so many things you haven’t tried. So much to regret. You own one life and it’s your only task to experience it truely.

Good luck! :)

 

Processed with VSCOcam with f2 preset

Processed with VSCOcam with f2 preset

Processed with VSCOcam with f2 preset

Processed with VSCOcam with f2 preset

Processed with VSCOcam with f2 preset

Processed with VSCOcam with f2 preset

All photos are made by Andrzej Tucholski! And many thanks to Kinga and Ania for the lovely hospitality– you’re wonderful! I’ll definitely come back to you place :)

/Wszystkie zdjęcia są autorstwa Andrzeja Tucholskiego! A za gościnę w przepięknym domku na południu Polski dziękuję Kindze i Ani – dziewczyny, jesteście przekochane :) Ale zapowiadam, że jeszcze tam wrócę hue hue

winter hat: Peek & Cloppenburg // winter coat: Khujo

 

29 Comments

  • Meg

    07.01.2014 at 17:01 Reply

    Tylko patrzenie w dal mieszkając na parterze się nie uda ;)

    • Karolina Szpunar

      07.01.2014 at 19:23 Reply

      Faktycznie, to może być trudne! ;) Ale odpowiednikiem jest np. patrzenie na zieleń (kwiatki, drzewa, krzaczki) albo na zwierzęta. Mnie bardzo uspokaja obserwowanie królika kiedy przeżuwa sianko albo kica :) Generalnie chodzi o chwilowe “wyłączenie”psychiki bez użycia telewizji, internetu czy gazet.

  • A.B.

    07.01.2014 at 17:03 Reply

    Co do 2., to trzeba jeszcze ze znajomym wprowadzić zasadę “chowamy telefony pod stół i wyciszamy dźwięk”. A jeśli chodzi o ostatni podpunkt… To jednak Internet często pomaga w osiągnięciu tego celu. Chcesz napisać powieść ale brak Ci motywacji? Proszę, są strony mobilizujące do pisania kilkuset słów dziennie. Ćwiczysz? Internet jest bogaty w ciekawe programy ćwiczeń czy porady związane z dbaniem o ciało. Jestes muzykiem? Teraz nie wyobrażam sobie szukania nut w bibliotekach czy po znajomych, pierwsze co, to ściągam z Internetu, tak samo z podkładami czy akordami. :)

    • Karolina Szpunar

      07.01.2014 at 19:39 Reply

      Zgadzam się z Tobą, nie ma sensu rezygnować całkowicie z internetu bo może nam w wielu przypadkach pomóc. Z drugiej strony, wiele osób marnuje czas na scrollowanie obrazków, setne przeglądanie tego samego walla, albo czekanie na odpowiedź znajomego na chacie, podczas gdy mogliby ten sam czas wykorzystać na spełnianie swoich marzeń. Na wspomniane przez Ciebie wzięcie gitary i fakt, znalezienie tabulatury w internecie, ale po to żeby grać, a nie liczyć lajki pod zdjęciem na FB :)

  • Patrycja Lewczuk

    07.01.2014 at 17:15 Reply

    Dzięki! Na pewno przyda się jak skończę sesję i będę już mogła wrócić do życia ;D

    • Karolina Szpunar

      07.01.2014 at 19:24 Reply

      Ojeju sesja, fuuu! :D Trzymam kciuki żeby zakończyła się jak najszybciej i z sukcesem!

      • Patrycja Lewczuk

        07.01.2014 at 20:25 Reply

        Dzięki! Niestety jak zakończy się jedna, to od razu zacznie się druga *the joy of erasmus* ;D

        • Karolina Szpunar

          07.01.2014 at 20:51 Reply

          O rety… ale dla Erasmusa warto! :)

          • Patrycja Lewczuk

            07.01.2014 at 21:56

            Pewnie że tak:)

  • eve marie

    07.01.2014 at 19:38 Reply

    uwielbiam te zdjęcia, chociaż są tak totalnie jesienne, a nie zimowe. ale bardzo ładne :)
    wydaje mi się, że podpunkt ze spotkaniami jest chyba najważniejszy. nic nie cieszy mnie bardziej niż parę chwil spędzonych wspólnie ze znajomymi. “happiness is only real when shared”

    • Karolina Szpunar

      07.01.2014 at 19:42 Reply

      Jesienne zdjęcia bo ta nasza polska zima to ani trochę współpracować nie chce! Śniegu nie daje i o, jesienio-wiosna wychodzi :)
      “happiness is only real when shared” – bardzo ładnie powiedziane!

  • corrall

    07.01.2014 at 21:08 Reply

    O to, to, to. Podobne myśli chodzą mi ostatnio po głowie. Niesamowicie potrafię marnotrawić swój czas. Obowiązki ostatnio mnie doganiają i upominają o rozliczenie. Od początku roku robię sobie plan na kolejny dzień, raz lepiej, raz gorzej, ale widać niewielkie zmiany. Zaczęłam się nastawiać na konkretny dzień, który mnie czeka, bo perpektywy tygodnia już nie da się tak pięknie zaplanować. I fakt, internet to jeden z moich głównych złodziei czasu.

    PS. W Krk spojrzenie z 8 piętra na świat = I see… smog :P

    • Karolina Szpunar

      07.01.2014 at 23:22 Reply

      Pozdrawiam Kraków! :D

  • Catastrophe Waitress

    07.01.2014 at 21:49 Reply

    Bardzo pozytywny post, podoba mi się :) A zdjęcia przepiękne! Szczególnie to pierwsze – zobaczyłam je na instagramie i od razu mnie tu zwabiło ;))

    • Karolina Szpunar

      07.01.2014 at 21:53 Reply

      Ojej :)) Dziękuję! Cieszę się bardzo i witam na blogu :D

  • Kamila

    07.01.2014 at 22:02 Reply

    Szczerze? Całe ferie świąteczne myślałam o tym, jak łatwo internet kradnie czas. Oglądałam sobie Buffy (seriale – kolejny czasopochłaniacz fundowany przez neta) i patrząc na świat z lat 90-tych naprawdę można się trochę przestraszyć porównując go z naszym… Ludzie żyli bez neta (prawie), komórek, fejsika i całej reszty – i nie mieli ciągle nerwowej chęci sięgnięcia i sprawdzenia miliona powiadomień. Kocham internet, ale ostatnio mam dokładnie takie same refleksje, jak Ty. Trzeba trochę się uniezależnić, bo zwariujemy.

    • Karolina Szpunar

      07.01.2014 at 23:22 Reply

      Trzeba :<

  • Magda

    08.01.2014 at 10:48 Reply

    Mój codzienny rytuał, na który zawsze muszę mieć chwilę przed wyjściem z domu: kubek (teraz z reniferem) parującej kawy i popatrzenie w okno albo pięć minut przy książce. Dobrze robi :)

    • Karolina Szpunar

      08.01.2014 at 10:52 Reply

      Exactly! Ej, brawo :)

  • Joanka

    08.01.2014 at 21:19 Reply

    Zgadzam się z wszystkim punktami :-). Skupię się jednak na pk. 4 – stosuję to już od jakiegoś czasu – staram się przynajmniej raz w miesiącu zupełnie zmienić otoczenie na kilka dni. Dla zdrowia psychicznego, fizycznego, dla zdrowia moich najbliższych ;-). Po takim wypadzie, gdziekolwiek: do znajomych, do rodziców czy na mały urlop w górach – człowiek wraca wypoczęty, a przede wszystkim z głową pełną pomysłów, inspiracji i chęci do działania. :-)

  • Andrzej

    09.01.2014 at 14:08 Reply

    Uwielbiam Twoje przemyślenia :)

    • Karolina Szpunar

      25.04.2014 at 09:08 Reply

      :))

  • Paulina

    25.04.2014 at 11:55 Reply

    Cześć! Bardzo spodobał mi się ten wpis. Często mam podobne odczucia. Gdzieś się gubimy z tymi wszystkimi smartfonami, wi-fi i czytnikiem.
    Czasem nawet ciężko “zagadać” do obcych jadąc pociągiem kilka godzin…

    Pozdrawiam!
    Paulina

  • 13 rzeczy które sprawią że będziesz z siebie dumny! | Old Fashioned Girl

    13.05.2014 at 12:56 Reply

    […] to nie wejdziesz tego dnia na mojego bloga :< Ale cel jest wyższy! Pisałam o tym w notce o przegapianiu życia. Trzeba sobie od czasu do czasu odpocząć, odciąć się od wszystkiego. Bo od tego natłoku […]

  • Kasia

    18.06.2014 at 20:50 Reply

    Ooo tak zrobię. Wyjadę, spotkam się, zrealizuję cel i coś zmienię :D
    tak tak tak! :D

    • Karolina Szpunar

      18.06.2014 at 21:57 Reply

      tak tak tak :D

  • Agnieszka | Flow Coach

    18.08.2014 at 16:03 Reply

    Tyle prawdy w 4 punktach :)

    • Karolina Szpunar

      18.08.2014 at 16:08 Reply

      :))

  • Angelika

    02.05.2015 at 17:20 Reply

    Jestem całkowicie za. Świetne pomysły! Każdy przecież od czasu do czasu potrzebuje chwili oddechu. Po maturze zaraz wcielam je w życie: zwłaszcza pomysł z wyjazdem. :)

Post a Comment