Hej!
Na razie proszę tu nie wchodzić :)
DSC_9511

No coffee no workee

Give me espresso and nobody gets hurt!

Jestem prawdziwą miłośniczką kawy! A przynajmniej tak mi się wydawało zanim wyjechałam na studia do Portugalii ;) Bo widzicie, tam się NAPRAWDĘ pije kawę – czarną, mocną i bez mleka. No i niby lubię taką samą (z wyjątkiem magicznej edycji Pumpkin Latte którą wypuścił Starbucks i której nie mogę się oprzeć :), ale uwierzcie mi, że przy Portugalczykach wypadałam słabo. Nie dość, że piją przysłowiową “kawę-siekierę”, to jeszcze robią to po kilka razy dziennie, również w nocy. Wyobrażacie to sobie? Pić czarną kawę o godzinie 21:00? Dla mnie to było nie do przeżycia, dosłownie! Bałam się że coś mi się stanie, pal licho brak snu.

Ale w końcu wróciłam z Portugalii i pomyślałam sobie “raz kozie śmierć”, spróbuję! Poszłam do mojej ulubionej, włoskiej knajpki i zamówiłam espresso (a był to późny wieczór…). Wrażenia? Żyję i było super :)) Tyle energii po całym dniu biegania i załatwiania spraw nie miałam chyba nigdy!

Nazwa włoskiej restauracji do której poszłam to Mercato Bar Delikatesy – znajdziecie ją w Warszawie, nieopodal Placu Grzybowskiego, dokładnie na ulicy Próżnej. Polecam ją bardzo bardzo! Jest magiczna, włoska (właśnie tak! to istotne.) i podają w niej pyszne, “nocne espresso” ;)

I’m a coffee lover, that’s a fact. I usually drink it dark, without any milk or with a really small amout of it (apart from those sacred moments when Starbucks’s selling their famous pumpkin latte ;) That’s why I thought I’m a real coffe drinker. But before I got scholarship at one of the portuguese universities (yep, Portugal’s one of those countries where coffee is drunk in the similair amounts like water), there was still one thing I’ve never tried – I’ve never drank coffee at night. It was unthinkable for me that somebody could do that just before going to sleep. But here I am, after one of the best adventures of my life called studying abroad, and I’m not afriad of anything and certainly not afraid of drinking coffee at night!

So I came upon the idea of ordering real, strong, italian espresso late in the evening. I went to my favourite, italian restaurant that lies on Próżna Street in Warsaw and believe it or not I’m still alive! :)

If you’ll ever want to try to drinking coffee late in the evening I recommend you Mercato Bar Delikatesy in Warsaw! Take a look at the photos below, and feel the magic atmosphere of that place…

DSC_9505

DSC_9436

DSC_9435

DSC_9489

DSC_9432

DSC_9530

DSC_9534

DSC_9456

DSC_9536

DSC_9442

DSC_9514

DSC_9521

DSC_9474

coat: H&M // hat: Reserved // sweater: OYSHO // dress: NEW LOOK // tights: Tchibo

Photos by Andrzej Tucholski

 

5 Comments

  • Asia

    04.11.2013 at 21:59 Reply

    Espresso, zero cukru – bez tego ani rusz! :)

    • Karolina Szpunar

      04.11.2013 at 22:00 Reply

      Widzę że nadajemy na podobnych falach! Ekstra :D

  • Kamila

    05.11.2013 at 22:02 Reply

    Dobra bica – o każdej porze dnia i nocy :) Najlepiej Delta, oczywiście :) Szkoda tylko, ze jestem kofeinoodporna i kawa to dla mnie tylko przyjemność smaku, a nie budzik :( Serio, szczerze zazdroszczę ludziom, którzy piją esperesso i maja po nim wiecej energii.

  • Nutzs

    05.11.2013 at 22:19 Reply

    Kawę uwielbiam bardziej za jej smak, niż energię jaką daje (chociaż skutki także odczuwam ;)), niestety z pewnych względów zdrowotnych nie mogę jej teoretycznie pić, więc przyjmuję w ograniczonych ilościach :D

  • Sebastian Bagiński

    12.11.2013 at 01:38 Reply

    Przyzwyczaiłem się już pić Latte ale jeszcze wszystko przede mną – niedługo planuje próbować wszędzie tylko Espresso. Może przesiądę się na stałe?
    Uwielbiam kawę ale ostatnio w znaczącym stopniu uszczupliła ona mój portfel. Pozdrawiam kawiarnię Portowa w Kołobrzegu :-)

Post a Comment