Hej!
Na razie proszę tu nie wchodzić :)
4c731ac82701fa12e8587bd3f1e3a1ae

Witaj, Pączusiu!

 

Poznajecie te panie?

 

A te?

 

To teraz zagadka: czym się różnią?

Odpowiedź brzmi, różnią się rozmiarem.

Druga zagadka: czy pierwsze panie są brzydsze od tych poniżej, albo na odwrót?

Odpowiedź brzmi, nie.

I chociaż kiedyś, media przekonywały że jest inaczej …

 

 

A nie, chwila! Teraz też faworyzują tylko jeden typ urody…

Pomimo głośnej walki z anoreksją, otwarcia wielu działów oversize w sklepach popularnych marek tj. H&M, czy Cubus, nawet pomimo przypadku Adele…

O, cześć Adele :)

w głowach większości kobiet, tylko chude i drobne dziewczyny mogą (!) być seksowne. Dlatego przechodzimy na diety, dlatego ćwiczymy, dlatego mamy depresję i przestajemy być pewne siebie. Z drugiej strony, drobne dziewczyny denerwują się, że nie mogą przytyć – stosują diety i ćwiczenia mające na celu przybranie masy, co też nie jest łatwe! Zazdroszczą kobiecych bioder tym, które z kolei zazdroszczą im płaskiego brzucha.

To takie trochę błędne koło, nie sądzicie?

W internecie roi się teraz od gifów i obrazków z oświadczeniami w stylu:

ale i tak  chciałabym dodać w tej sprawie coś od siebie:

Nie chodzi o to, żeby wybrać co jest ładniejsze – bycie drobną, czy z kobiecymi kształtami . Wielkość nie jest tu żadną kategorią dyskwalifikującą (ani w jedną, ani w drugą stronę). Była już moda na dziewczyny o pełnych kształtach, potem nastała moda na te o smukłej sylwetce. Spoko. A teraz? Moim zdaniem już od dłuzszego czasu dojrzewamy wszyscy do zakwestionowania jedynego obowiązującego kanonu piękna. KAŻDA z nas jest piękna i jakby to sztampowo nie zabrzmiało, piękna na swój, wyjątkowy sposób. Naprawdę, urody nie mierzy się miarą krawiecką, ani nie waży wagą. To co sie liczy, to nasza pewność siebie i  elegancja. Wiemy ile jesteśmy warte, znamy swoje słabe strony i nie rozpowiadamy o nich na lewo i prawo. Kochamy siebie same, bo wiemy że bez miłości własnej nie ma co liczyć na uczucie ze strony drugiej osoby.

A co Wy o tym sądzicie? Czy rozmiar ma aż takie znaczenie? 

 

 

Karolina

 

6 Comments

  • milexica

    01.03.2013 at 14:36 Reply

    Wydaje mi się, że masz rację, z tym, że jedynego słusznego rozmiaru nie ma.
    Sama mam taką budowę, że NIGDY nie nosiłam rozmiaru 36.
    Ale, ale.. aktualnie walcze o powrót do 38ki i to nawet nie chodzi o to, żeby dopasowac się do kanonu, ale wiem, że wtedy gdy byłam szczuplejsza czułam się lepiej. Fizycznie i psychicznie. Gdy już dojdę do postawionego celu, nie będę sie głodzić i robić bóg wie czego, zeby schudnąc jeszcze bardziej… bo wiem, że wtedy będę znów czuła się źle (osłabiona z szarą cerą i włosami na szczotce).
    Kazda z nas powinna na tyle znać swoje ciało, by wiedzieć w jakim rozmiarze nie tylko wygląda, ale i czuje się optymalnie.
    Wystarczy wtedy dbać o siebie a nie zwiększać/zminiejszać się na siłę :) I tak jesteśmy piękne :)

  • Monika

    01.03.2013 at 14:53 Reply

    Wszystko fajnie,tylko jakis rok temu byla moda na promowanie w czasopismach sylwetek XXXL,a to juz jest zwyczajnie grozne dla zdrowia.Obawiam sie,ze promowanie kraglosci jest za czesto mylone z przyzwoleniem na otylosc.

    • Karolina Szpunar

      01.03.2013 at 14:57 Reply

      Masz rację. Akceptowanie swoich krągłości to jedno, a niezauważanie otyłości (która jest już chorobą!) to drugie. Jak we wszystkim, trzeba znać umiar i pamiętać o tym, że zdrowie jest najważniejsze.

  • karolina.ja

    01.03.2013 at 16:30 Reply

    Mnie ostatnio złapała grypa, więc leżąc w łóżku postanowiłam nadrobić zaległości i obejrzeć pierwszy sezon Magdy M. i nie rozumiałam zupełnie czemu te piękne kobiety są cały czas na diecie, a Magda nawet jak szła na randkę to nic nie jadła, bo była na diecie. No, ale to nie była jedyna rzecz, której nie zrozumiałam w tym serialu. ;)
    Inna sprawa, że media może i lansują anorektyczny typ urody, co jest głupie, ale w sklepach ciężko zarówno o mniejsze rozmiary od standardowych (tzn. owszem, możesz być chuda, ale musisz być przy tym biuściasta), jak i o te tzw. “plus size”. To nie jest normalne.

  • Gosia Maik

    20.03.2013 at 21:48 Reply

    Urocze są te stare reklamy:) Ja się chyba urodziłam w złej epoce, bo z przytyciem kilku uncji;) jakoś nigdy nie miałam problemu;)

    • Karolina Szpunar

      25.03.2013 at 13:38 Reply

      A moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak zła epoka:) To czy dana kobieta jest piękna czy nie, nie powinno być tak usilnie wiązane z wielkością miseczki, czy szerokością w pasie. Piękno to osobna kwestia:)

Post a Comment