Hej!
Na razie proszę tu nie wchodzić :)
93dc99d6357c109ac1d55d7bc83726f7

Starzy maleńcy

 

Jak myślę “dziecko” to oczyma wyobraźni widzę takie cuś:

Ewentualnie przesłodkie smoczki w kształcie wąsów albo czapki-brody ;) Klasyki!

Ale w momencie, kiedy chłopiec wygląda jak pomniejszona kopia podrywacza-hipstera z Chmielnej,

albo kiedy 5 letnia dziewczynka ma na sobie 2 kg tapety i flirtuje z widzami,

to kręcę głową i  jestem na nie.

Dlaczego poruszam ten temat?

Bo zauważyłam, że współczesna moda dziecięca przeżywa swego rodzaju powrót do przeszłości, kiedy to (za czasów Carycy Katarzyny, albo za czasów Fryderyka Chopina) dzieci wyglądały jak miniaturowe kopie swoich rodziców. I bynajmniej nie mam tu na myśli podobieństwa w urodzie. Chodzi o identyczne ubrania. Tak było kiedyś, potem się zmieniło, a “moda” znowu powraca. Dziś spacerując po ZARZE, H&M albo innej znanej sieciówce łatwo zauważyć, że działy dziecięce mają bardzo podobne ubrania co damskie bądź męskie. Różnią się wyłącznie rozmiarami. To trochę dziwne, kiedy 8 latka kupuje identyczną sukienkę co ja…

No a potem powstają takie kwiatki jak powyżej. 5 letni chłopcy z opuszczonymi spodniami, bokserkami na wierzchu i łańcuchami u paska. Dziewczynki w miniówkach, białych koszulach z ćwiekami w kołnierzykach i pomalowanymi na czerwono ustami. Serio, creepy :>

Wiecie, ja nikomu nie zabraniam ubierać swojego dziecka jak mu się podoba. Nie chodzi mi też o to, że jest to nieestetyczne (chociaż w przypadku filmiku o małych księżniczkach TAK, jest to nieestetyczne). Wiem, że moda się zmienia i dzieci nie będą ubierane cały czas tak samo, że ich młodzi rodzice będą chcieli kupić im śliczny, modny sweterek albo inną spódniczkę.

Chodzi mi tylko o to, że trzeba znać we wszystkim umiar.

A co Wy sądzicie na ten temat?

 

Karolina

12 Comments

  • Andrzej

    11.03.2013 at 19:49 Reply

    Sądzę, że czapka broda :D

    • Karolina Szpunar

      11.03.2013 at 19:49 Reply

      Poprawna odpowiedź! Wygrał Pan internety :D

  • OttON

    11.03.2013 at 19:58 Reply

    Jak to dobrze, że mój siostrzeniec będzie miał normalne dziecięce ubrania :P

  • kdz

    11.03.2013 at 20:00 Reply

    Dzieciństwo to czas, kiedy można mieć wąty o ubrania tylko, jeśli mama próbuje wcisnąć chłopca w koszulkę Pocahontas. Albo Bambi. W czasach przedszkolnych tylko to było dla mnie siarą. No, może jeszcze rajstopy.
    Dzieciństwo to czas śmigania w koszulkach z Pokami albo bohaterami kreskówek, ulubionych, wygodnych bluzach, luźnych spodniach i kolorowych butkach, a nie bycia modnym.

    O :)

    • Karolina Szpunar

      11.03.2013 at 20:04 Reply

      Zgadzam się z Tobą w 100%! Po co skracać dziecku dzieciństwo.
      :)

    • cassandra

      13.09.2014 at 10:50 Reply

      moda się tak zmieniła że teraz dorośli śmigają ubrani jak dzieci – koszulki z kreskówek, różne wzorki (kwiaty itp). a dzieci ubiera się jak nastolatków – fullcappy, bluzy z boy’a, rurki, vansy… teraz wygląd gra kluczową rolę. jak ja byłam mała nie przejmowałam się wyglądem, to rodzice mnie ubierali. przeglądając zdjęcia mam wrażenie że oni też mieli gdzieś co mam na sobie. dobrze że są jeszcze normalni rodzice.

  • Maja Żuchowska

    11.03.2013 at 20:21 Reply

    Ja akurat nie narzekam, że na dziecięcych działach są takie ubrania, bo robią rozmiary do 170cm ;D

    • Karolina Szpunar

      11.03.2013 at 20:29 Reply

      Jak widać, we wszystkim można znaleźć pozytywne strony :D

  • looqash.

    11.03.2013 at 22:51 Reply

    Mi się to nie bardzo podoba o tyle, że zajeżdża snobizmem, nie mówiąc już o lansie. I o ile do samego lansu nic nie mam, bo wystarczy dziecko lub siebie fajnie ubrać (w second handzie choćby), to zakupy takich samych lub podobnych zestawów można zrobić tylko w sklepach, które relatywnie tanie nie są, czyli w sieciówkach (bo poza promocjami stosunek ceny do jakości tych ubrań woła o pomstę, szczególnie dziecięcych).

  • Grabs

    13.03.2013 at 19:55 Reply

    To odbieranie dzieciństwa. Bo tak na prawdę kiedy mamy nosić koszulki z ulubionymi bohaterami bajek (nie było cudowniejszego widoku dla mnie jak mina moich siostrzenic kiedy otworzyly prezent i zobaczyły koszulki z Merida Waleczna). Bo dzieciństwo to czas, dla dziewczyn, noszenia różowych sukienek, ogrodniczek, misiów, króliczków etc. A lansu’

  • Martyna

    15.03.2013 at 12:03 Reply

    Jak dzieci ubierało się jak dzieci, to chciały mieć ciuchy jak ich mamy, siostry, ciocie … a jak już wyglądają jak ich kopie, to jak mają wyglądać “gdy już dorosną”? Przymierzanie maminych butów na obcasie było niezwykle ekscytujące, ale posiadanie własnych? Zgrozo! Ciesze się, że mnie to nie spotkało.

    Widziałam kiedyś ten program “Mała Miss”, okropne jest to co robią rodzice swoim dzieciom dla nagrody :/ Pełny makijaż, sztuczne zęby, opalenizna i wyzywające ciuchy … brrr

    • Karolina Szpunar

      25.03.2013 at 13:46 Reply

      Mi tych dziewczynek z Małej Miss po prostu szkoda. Przez niespełnione marzenia rodziców tracą całą radość dzieciństwa :< Nie wspominając o tym, jak zniszczoną cerę i włosy będą mieć gdy dorosną...

Post a Comment