Hej!
Na razie proszę tu nie wchodzić :)
Siła ciszy, która rozwala wszystkie żebra - Karolina Szpunar (Old Fashioned Girl)

Siła ciszy, która rozwala wszystkie żebra

Od kilku dni jestem banalnie zakochana w niemówieniu niczego.  Niczego, czego nie chciałabym potem wysłuchać jak dobrego dialogu w filmie.

Pamiętacie jeszcze notkę o byciu głównym bohaterem własnego życia?

Jak często odpowiadacie znajomym tekstem, który rozwala im żebra? Pracodawcy, wykładowcy albo rodzicom? I nie, nie chodzi mi o ciętą ripostę, czy bycie agresywnym (nie szanuję agresji). Chodzi o kolekcjonowanie ciekawych spostrzeżeń (jak rzadkich znaczków), a następnie pokazywanie ich światu z dumą, już zapakowanych i ujętych w piękne słowa. O przemilczenie słabej odpowiedzi, która nie ma sensu i zafundowanie tej, która faktycznie coś w rozmowie zmieni.

Nigdy nie byłam fanką poezji, a ostatnio czuję, że chyba czas to nadrobić. Nie po to, żeby od dziś pisać do Was wierszem, ale żeby wypracować wreszcie wymarzoną celność formułowania spostrzeżeń.

Zdecydowanie lepiej od poezji znam muzykę. Tym, za co doceniam dobry utwór, jest tak opowiedziana historia, że nie sposób jej zapomnieć. Te, których nie pamiętam po godzinie, nie są warte mojego czasu.

Jeśli już decydujemy się powiedzieć coś na głos, używajmy do tego odpowiednich słów. Nie ma nic gorszego niż godzinne tłumaczenie co autor miał na myśli – to już lepiej żeby nie mówił wcale.

Dlatego na koniec:

Polecicie mi jakieś tomiki poezji? Jedyne zastrzeżenie – nie interesuje mnie sama zabawa słowem i naginanie zasad językowych (choć podziwiam taką zdolność!). Szukam poezji, która zachwyca celnością spostrzeżeń i nietypowym ujęciem zwykłych tematów.

Poratujecie mnie? Z okazji braku okazji, bardzo ładnie poproszę :)

Karolina Szpunar

Zdjęcie: Samuel Zeller

30 Comments

  • Madzia

    27.11.2014 at 12:53 Reply

    Polecam Ci Marię Pawlikowską – Jasnorzewską, moja ulubioną polską poetkę, w szczególności jej wiersze z okresu 20-lecia międzywojennego. Moje ukochane tomiki to Niebieskie migdały, Pocałunki i dancing. Ale możesz też zapoznać się z całokształtem jej twórczości w tomiku Poezje, cześć pierwsza i druga. wg mnie Pawlikowska jest mistrzynią zaskakującej pointy.

    Fotografia

    Gdy sie mialo szczescie, ktore sie nie trafia:
    czyjes cialo i ziemie cala,
    a zostanie tylko fotografia,
    to – to jest bardzo malo …

    • Karolina Szpunar

      27.11.2014 at 12:59 Reply

      Piękne! Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Niebieskie Migdały oraz Pocałunki i Dancing – zapisane :) Dziękuję!

  • Daria

    27.11.2014 at 13:03 Reply

    Morissona :) Sama czytam i jestem zachwycona :)

    • Karolina Szpunar

      27.11.2014 at 13:06 Reply

      Jim Morrison z The Doors? Kojarzę, że pisał wiersze, a mimo to nigdy po nic co napisał nie sięgnęłam. Ale skoro polecasz :)

  • K

    27.11.2014 at 14:15 Reply

    Wojaczek, Bursa i kocham też Jonasza Koftę

    • Karolina Szpunar

      27.11.2014 at 14:44 Reply

      Polecasz jakieś konkretne tomiki poezji? :)

  • iKa

    28.11.2014 at 00:54 Reply

    To ja polecam teksty Osieckiej, a i Nosowską, oprócz słuchania, dobrze się czyta ;)

    Jeśli chodzi o poezję to Norwid zachwycił mnie kiedyś stwierdzeniem “Więc to mi smutno – aż do kości smutno” – po uświadomieniu sobie sensu tego fragmentu aż mnie dreszcz przeszedł.

    I Baczyński! I Stachura :)

    • Karolina Szpunar

      28.11.2014 at 01:13 Reply

      Ale się cieszę na te polecenia! Zbuduję sobie na zimę bunkier z książek i będę sobie czytać poezję :D Dziękuję!
      Norwid, Stachura i Osiecka – jakieś konkretne wiersze/tomiki polecasz najbardziej?

  • Alabasterfox

    28.11.2014 at 09:26 Reply

    I ja skorzystam z tych poleceń, bo od dawna myślałam o zagłębieniu się w poezję, nie wiedziałam tylko gdzie szukać, by się od razu nie zrazić.

    • Karolina Szpunar

      28.11.2014 at 10:04 Reply

      Ekstra! :)

  • Tatiana

    28.11.2014 at 10:10 Reply

    To ja Szymborską polecę :)

    Czemu ty się, zła godzino,
    z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
    Jesteś – a więc musisz minąć.
    Miniesz – a więc to jest piękne.

    Uśmiechnięci, współobjęci
    spróbujemy szukać zgody,
    choć różnimy się od siebie
    jak dwie krople czystej wody.

    • Karolina Szpunar

      28.11.2014 at 11:00 Reply

      HA! Szymborską uwielbiam, punkt dla mnie :D
      Ale i tak chętnie ją sobie przypomnę, w całości – dziękuję! :)

  • Ola

    28.11.2014 at 12:33 Reply

    ‘Supliki’ Urszuli Kozioł- pierwszy tomik, który mnie zachwycił totalnie i skłonił do kupienia poezji pierwszy( i ostatnio jak na razie) raz w życiu :)

    • Karolina Szpunar

      28.11.2014 at 14:25 Reply

      Wow! No to mocne słowa – tym chętniej po niego sięgnę :) Dzięki!

  • Edyta Lech

    28.11.2014 at 13:15 Reply

    Sylvia Plath. Idealna na jesień. Poza poezją warto przeczytać Dzienniki. To jeden wielki zbór dobrych i unikatowych spostrzeżeń.

    • Karolina Szpunar

      28.11.2014 at 14:25 Reply

      Dziękuję! Zapisałam i zabieram się za czytanie :)

  • Aneta

    29.11.2014 at 12:15 Reply

    Herbert! Na przykład wiersz “Architektura” – wyrastają jak żywe te budynki pod słowami. Najlepsza definicja architektury, jaką znam. :)

    http://teoriaarchitektury.blogspot.com/2012/04/zbigniew-herbert-architektura.html

    A ten: http://poema.pl/publikacja/2715-chcialbym-opisac jest chyba odrobinę na temat Twojego wpisu. :) enjoy!

    • Karolina Szpunar

      29.11.2014 at 12:40 Reply

      Ale <3 Dziękuję! :)

  • Natalia

    29.11.2014 at 12:51 Reply

    To ja jeszcze dorzucę Staffa! Niezwykły kunszt, zróżnicowana tematyka wierszy, każdy znajdzie coś dla siebie.

  • marti

    29.11.2014 at 13:04 Reply

    Zdecydowanie polecam Krzysztofa Kamila Baczyńskiego :D

  • Magdalena

    30.11.2014 at 00:48 Reply

    Wreszcie ośmieliłam się skomentować jakiś post na Twoim blogu. Przede wszystkim zacznę od tego, że raczej nie wpasuję si w temat Twojego wpisu, bo powiem dość dużo. Chciałabym zacząć od tego, że bardzo mnie inspirujesz. Codziennie sprawdzam Twojego bloga z nadzieją, że pojawił się kolejny wpis, bo każdy z nich ma w sobie to coś, tę iskierkę, która sprawia, że czuję się bogatsza o kolejne przemyślenia. Bardzo Ci za to dziękuję.

    Co do tego konkretnie wpisu – znam dosłownie 2 osoby, które patrzą głębiej, widzą więcej, czują bardziej i pokornie się od nich tego uczę. To właśnie oni zazwyczaj kwitują coś jednym zdaniem, które diametralnie zmienia moje spojrzenie na coś albo nadaje sensu i ładu w chaosie.

    Co do poezji – Szymborska, ale jak już zdążyłam wyczytać z innych komentarzy – z Szymborską się już zdążyłaś polubić .

    Pozdrawiam Cię serdecznie, trzymaj się ciepło :)

  • Aleksandra Wołodkiewicz (Olly)

    30.11.2014 at 17:29 Reply

    Andrzej Bursa – polecam serdecznie!

  • sniffery

    02.12.2014 at 11:53 Reply

    Czasem nie ma nic lepszego niż cisza… bo jeśli możesz z kimś milczeć to możesz z nim robić wszystko.

  • szara sukienka

    02.12.2014 at 12:50 Reply

    jako fanka i poezji, i niegdyś Depeche Mode muszę się wypowiedzieć;)
    z poezji polecam to, co wyżej dziewczyny poleciły, ale też Poświatowską i bardzo niedocenianą Annę Świrszczyńską.
    perełki.
    pozdrawiam nie_wymownie ;)

  • Igor

    13.12.2014 at 07:58 Reply

    Halo? GDZIE JEST jakiś WPIS!?!? :D

    • Karolina Szpunar

      16.12.2014 at 22:35 Reply

      Już jest :) Zapraszam!

  • Pielgrzym

    20.12.2014 at 16:19 Reply

    “Szukam poezji, która zachwyca celnością spostrzeżeń i nietypowym ujęciem zwykłych tematów” – zdefiniowałaś twórczość Jacka Kaczmarskiego ;)

    • Karolina Szpunar

      21.12.2014 at 19:08 Reply

      ;)

  • Dominika

    21.01.2015 at 11:41 Reply

    Widząc ten wpis nie mogę nie polecić Andrzeja Poniedzielskiego, a zwłaszcza wiersz ***(Chodzi o to) :-) wydaje mi się, że idealnie pasuje do tematu :-)

  • Karolina

    07.02.2016 at 21:01 Reply

    Miłobędzka, Barańczak, Szlosarek, Mansztajn i cała rzesza innych :)

Post a Comment