Hej!
Na razie proszę tu nie wchodzić :)
DSC_3794

Kilka tajemnic Harry’ego Pottera

Tydzień temu, odbył się w Porto Pchli Targ. Stoisk była masa  – rozciągały się praktycznie przez całą starówkę, ale w największym natężeniu skupiły się na sporym placu niedaleko mojego domu. Nie żebym miała coś przeciwko – widok był przepiękny!:) Miasteczko stolików zapchanych na przemian pięknymi, ręcznymi wyrobami, bądź starociami kusiły zainteresowanych przechodniów. W tle grała leciutka, wiosenna wręcz muzyka, a w samym centrum porozstawiano kolorowe pufy. Tyle atrakcji! Pogoda dopisała – słońce ogrzewało nas przez cały, październikowy dzień i naprawiało humorem tak dobrym, że przerodził się w istne szaleństwo zakupowe. Nic więc dziwnego, że obkupiłam się jak głupia (w same najpotrzebniejsze rzeczy, oczywiście!).  Jednym z moich szczęśliwych zakupów okazał się stary, miedziano-złoty naszyjnik (naprawdę stary – zapięcie ledwo się trzyma i trzeba będzie wymieniać :< )

Śmieszna sprawa… Kiedy go zobaczyłam, wiedziałam że coś mi przypomina, tylko nie mogłam właściwie skojarzyć co. Dopiero po chwili usłyszałam zadowolony głos Andrzeja “Toż to znicz!”

I ZACZĘŁO SIĘ.

Złoty znicz, który swym wyglądem do złudzenia przypomina znicz z Harry’ego Potter’a – pamiętacie go jeszcze?

To potterowy znicz

A to mój znicz

Wracając do tematu…

Robiąc ów zakup życia (kocham książki o HP!), przypomniałam sobie pewną historię… a konkretnie historię powstania pierwszego tomu Harry’ego Potter’a. Znacie?

J.K. Rowling przez sporą część swojego życia mieszkała w Portugalii (tak jak ja! :D) Po zerwaniu ze swym ukochanym, który był pochodzenia portugalskiego, rozpoczęła prace nad książką swojego życia. Inspiracje czerpała z różnych źródeł, ale w większości z zachowań  tutejszych studentów z Porto.

Mają oni wiele, ciekawych zwyczajów. Na przykład, kilkumiesięczne kocenie pierwszaków – istna szkoła przetrwania! “Pierwszoroczni”, zmuszani są do biegania całymi dniami (a czasem i nocami) po stromych uliczkach Porto, śpiewając, tańcząc i wykonując najdziwniejsze zadania. Paradują przy tym w bardzo nieciekawych strojach, wymalowani od stóp do głów i pozawijani w papier toaletowy i inne cuda. W skrócie: obciach i poniżenie.

Natomiast katujący ich studenci (odpowiednicy hogwartowych prefektów) ubrani są w czarne szaty z pelerynami co wygląda naprawdę zjawiskowo – biorąc pod uwagę nasze polskie lamenty nad zwykłymi kamizelkami-mundurkami szkolnymi, portugalskie poczucie tradycji godne jest podziwu. W każdym razie, mamy tu do czynienia z inspiracją i to bardzo znaczącą – w końcu uczniowie Hogwartu nosili bardzo podobne szaty – jeśli nie identyczne.

Ale to nie wszystko:)

Był taki czas w Portugalii, bardzo smutny z resztą, podczas którego u władzy stał istny tyran. Nazywał się Antonio de Oliveira Salazar i rządził krajem mocną ręką i równie mocnymi przekonaniami o tym co obywatelom wolno, a czego nie. A teraz zwróćcie uwagę na jego nazwisko – Salazar.

To imię jednego z założycieli domów w Hogwarcie. Salazar Slytherin, który nie cieszył się dobrą sławą w Magicznym Świecie, a już tym bardziej nie cieszył się nią jego odpowiednik w dwudziestowiecznej Portugalii.

I na koniec: co drugi Portugalczyk nosi okulary w okrągłych, czarnych oprawkach. Dlaczego? Bo ich ukochany XXw poeta Fernando Pessoa nosił identyczne.

A ja tak sobie myślę… czy HP nie miał przypadkiem podobnych? Swoją drogą, małe portugalskie dzieci biegające w takich okularkach to prześmieszna rzecz – tacy mali Harry Potterowie :)

Takie małe ciekawostki :)

Pozdrawiam Was serdecznie i jak zwykle przesyłam dużo słońca z Portugalii!

Karolina i jej nowy znicz :)

Zdjęcia użyte w notce zrobił Andrzej Tucholski z bloga jestKultura.pl

A zdjęcia samych studentów wykonał neilbruder

25 Comments

  • Andrzej

    12.11.2012 at 21:35 Reply

    No bo to jest znicz.

    • Karolina Szpunar

      12.11.2012 at 21:41 Reply

      No jest, jest :)

  • Sylwia

    12.11.2012 at 21:41 Reply

    Łaaaaaaaa, przez tę notkę mam inne spojrzenie na świat! DZIĘKI! :)

    • Karolina Szpunar

      14.11.2012 at 02:35 Reply

      Polecam się :)

  • bazylia

    12.11.2012 at 21:49 Reply

    ależ pięknie wyglądasz na zdjęciu:)

    • Karolina Szpunar

      14.11.2012 at 02:35 Reply

      Dziękuję :) Ale pochwały należą się fotografowi – zdolna z niego bestia;)

  • Dominika

    12.11.2012 at 21:55 Reply

    Studiuję filologię klasyczną, tak jak J.K. Rowling, i polecam przyjrzeć się historii Harry’ego właśnie z tej perspektywy. W utworze aż roi się od nazw pochodzenia łacińskiego (to może dość oczywiste) i nawiązań do historii czy legend antycznych – kamień filozoficzny, sfinks i jego zagadka, feniks, itd. :)

    • Karolina Szpunar

      14.11.2012 at 02:33 Reply

      Nie da się ukryć, w HP jest mnóstwo nawiązań do wszystkiego co tajemnicze, legendarne czy magiczne :) Lubię to

  • Asia

    13.11.2012 at 21:16 Reply

    Te peleryny wyglądają niesamowicie! I na pewno dużo poważniej niż workowate koszulki, które miały w niektórych naszych szkołach pełnić rolę mundurków (tu się trudno dziwić narzekaniom…). Nie mówiąc już o tym, że są dużo bardziej stylowe.

    A nie wpadłabym na to, że Rowling po inspiracje pojechała do Portugalii…:)

    • Karolina Szpunar

      14.11.2012 at 02:31 Reply

      To nawet nie to że pojechała do Portugalii po inspirację, tylko mieszkała tam akurat w momencie rozpoczęcia prac nad pierwszym tomem HP :)

      Co do mundurków, to pewni masz rację, chociaż to też kwestia odmiennej kultury – w Portugalii noszenie tradycyjnych, studenckich ubrań to prawdziwy zaszczyt. Przez cały rok pierwszaki męczą się i wykonują najdziwniejsze zadania tylko po to żeby otrzymać czarne szaty – symbol bycia prawdziwym studentem :)

  • Monika

    14.11.2012 at 00:12 Reply

    Jezuuu, ale Ty jesteś fotogeniczna :)

    • Karolina Szpunar

      14.11.2012 at 02:23 Reply

      Mam utalentowanego fotografa :)

  • Krysia

    14.11.2012 at 08:19 Reply

    Świetny wpis, ciekawy blog! :-)

    • Karolina Szpunar

      14.11.2012 at 12:31 Reply

      Dziękuję:) I mam nadzieję że do usłyszenia :)

  • Aurora

    15.11.2012 at 12:40 Reply

    Jaki cudowny magiczny znicz :)

    • Karolina Szpunar

      15.11.2012 at 13:29 Reply

      Dziękuję :) Takie cuda tylko w Portugalii!

  • Kasia

    14.12.2012 at 13:33 Reply

    Ale zazdroszczę znicza i Porto! :)

    • Karolina Szpunar

      14.12.2012 at 21:15 Reply

      Oj, Porto jest prześliczne :) Jeśli kiedyś będziesz mieć okazję, to koniecznie o nie zahacz! A co do znicza, to może warto poszukać i w Polsce – na naszych plich targach kryje się mnóstwo tego typu cudeniek :)

  • oll

    14.01.2013 at 21:18 Reply

    Ale super znicz :D Świetne ciekawostki nie słyszałam o tym :)

    • Karolina Szpunar

      16.01.2013 at 13:59 Reply

      Magiczny świat Pottera jest pełen ciekawostek o których nie mamy pojęcia, tak sądzę :)

  • Malina

    03.09.2013 at 12:22 Reply

    Woow. Serio pokazałaś kilka faktów o HP z zupełnie innej strony. Szkoda tylko, że tak mało.

  • Simona

    15.03.2014 at 09:47 Reply

    Trafiłam tu przypadkiem z posta o czekoladzie. Bardzo fajna notka i ciekawa :)
    Prowadzisz bardzo fajnego bloga, bardzo mi się podoba :)
    Pozdrawiam :)

  • Pattie

    27.05.2014 at 21:29 Reply

    Wow! Genialne ciekawostki! Rzeczywiście wszystko ma sens. J.K. Rowling stworzyła fenomenalną serię powieści i jak każdy autor musiała się czymś inspirować. Gdyby nie Ty nawet bym nie wpadła na te rzeczy. :)

  • Agata

    27.05.2014 at 21:34 Reply

    Wykapany znicz! ;) Aż mi się łezka w oku zakręciła na wspomnienie czasów, gdy z utęsknieniem czekałam na każdą kolejną część Harry’ego…

  • Justyna

    28.05.2014 at 16:40 Reply

    Bardzo fajny wpis i ciekawostki :) Bardzo lubię poznawać “zaplecze” książek, które uwielbiam :)

Post a Comment