Hej!
Na razie proszę tu nie wchodzić :)
bc937641dfa02a0b430c055431c97347

Hu hu ha, zi-ma zła!

Ale kiedy śnieg <3

Jak można nie kochać zimy? To bardzo proste. Już my, mieszkańcy uprzywilejowanych śniegiem krain, coś o tym wiemy;)

Lubimy jak pada na filmach, na zdjęciach, na pocztówkach, ale na żywo już jakoś mniej – dlaczego? Naszą pierwszą myślą, kiedy zaczyna robić się biało nie jest ‘kiedy przyprószy główne skrzyżowanie w mieście będzie TAK pięknie <3’. Zamiast tego, w naszych głowach szaleje lista najróżniejszych możliwości, dzięki którym ten niewinny, biały puszek utrudni nam życie aż do końca tygodnia.

Bo co innego spacerować po śniegu, a co innego w śniegu. Nikt nie lubi śnieżyc, mroźnego wiatru i zasp śnieżnych na drodze.

Podsłuchałam wczoraj rozmowę pomiędzy dwójką młodych ludzi. Wbiegli do autobusu przystanek po mnie, cali zasypani, zmarznięci. Dziewczyna chcąc zacząć jakąkolwiek rozmowę zauważyła, że nie lubi kiedy pada śnieg bo generalnie nie lubi mrozu. Na co chłopak przywalił 10 minutową litanię jaki to ten śnieg beznadziejny, zimny, drażniący i w ogóle biały. Po czym zakończył wywód stwierdzeniem, że tak w ogóle, to on już woli roztopiony, najlepiej pluchę, bo to oznaka cieplejszej pogody. Dziewczyna zastanowiła się, popatrzyła smutno w okno i skwitowała “ja to nie lubię ani jednego ani drugiego”.

Okej, rozumiem ich – plucha (czyli pośniegowe błotko) jest brzydka i utrudnia jazdę samochodem, natomiast śnieg utrudnia nam nie tylko przemieszczanie się, ale również zwiastuje przymrozki. Tylko, że kurcze no… śliczny jest :) Pierwszy śnieg witamy zawsze z radością, kolejny jest już normalną koleją rzeczy, a ostatni w roku nienawidzimy z całego serca. A szkoda. Powinniśmy się z niego cieszyć póki możemy, bo chociażby takim Portugalczykom, albo Brazylijczykom nie dane jest widzieć śniegu w ogóle! Możliwe, że przemawia przeze mnie radość z powrotu do kraju – dopiero co przyjechałam, a już mnie przywitało śniegiem, zrobiło się polsko i pięknie. Ale z drugiej strony, na święta też wróciłam do Polski, czyli to nie pierwszy śnieg tej zimy który widzę i jakoś nadal sądzę że jest piękny. Natomiast, tak jak napisałam wyżej, mogę być  w tym temacie bardzo nieobiektywna ;)

A co Wy sądzicie? Jaki jest Wasz stosunek do (prawdopodobnie) ostatniego śniegu w tym roku? :)

 

Karolina

6 Comments

  • Asia

    08.02.2013 at 20:51 Reply

    A mi tu, w Toskanii, śniegu brakuje! Widzę w koło ośnieżone szczyty gór i tak bym chciała, żeby wreszcie poprószyło…chociaż jestem 100% pewna, że gdybym zimę spędzała w Polsce to po kilku tygodniach (a może i dniach!) miałabym dosyć- śnieg jest super do oglądania, ale jednak spóźniające się pociągi, autobusy i brnięcie przez zaspy na dłuższą metę to tylko powody do narzekania ;)

    • Karolina Szpunar

      09.02.2013 at 11:10 Reply

      Zawsze tęsnikmy za tym czego nie mamy, hm?:) Znam to

  • Piotr

    09.02.2013 at 00:38 Reply

    Śnieg jest suuuper! Zawsze gdy spadnie, szczególnie ten pierwszy, zachowuję się jak małe dziecko, które biega z bananem na twarzy :D Do tego dodać mróź – 10 i jestem zadowolony. Wszystko na biało, skrzypienie pod nogami, odbijające się słońce od puchu ;) Jestem w stanie znieść inne wiążące się z tym niedogodności dla takiej atmosfery :)

    • Karolina Szpunar

      09.02.2013 at 11:12 Reply

      haha no ja mam tak samo! Zawsze próbuję zjeść spadające mi na twarz płatki śniegu, ale średnio wychodzi ;p

  • Monika

    09.02.2013 at 11:19 Reply

    Szczerze nienawidzę :D

    • Karolina Szpunar

      09.02.2013 at 11:24 Reply

      Monika, a co ze słodko umorusanymi w śnieżnym puchu wróbelkami? :> Nie cieszysz się na ich widok? ;p

Post a Comment