Hej!
Na razie proszę tu nie wchodzić :)
2b4ac2ad230374cb17986b2190da68c0

Halloween Spirit

Bardzo mnie dziś korciło, żeby wrzucić notkę czysto inspirującą (no wiecie, zdjęcia ładnie przebranych pań, DIY na duszki z wacików), ale w ostatniej chwili zmieniłam zdanie. Dlaczego? Bo to nie jest do końca taki rodzaj inspiracji jakim chciałabym się z Wami podzielić.

1cbabd4eae42251f863c92b7cedc6ec3-2

Możliwe że to kwestia jednej z moich ulubionych bajek w dzieciństwie (8 minutowej opowieści o Kaczorze Donaldzie i jego siostrzeńcach, którą podrzucam Wam poniżej), ale ja naprawdę czuję do tego dnia niewyobrażalny sentyment:)

Każdy z nas ma pewne wyobrażenia o świętach, a mimo to co roku dziwi mnie ile osób twierdzi że Halloween to wydarzenie czysto komercyjne, pozerskie i w ogóle prze-sztuczne. Że obchodzą je tylko nowobogaccy, którzy lansują się tym jacy to oni nie są światowi. Szkoda.

Nie wiem jak Wy, ale ja kojarzę ten dzień nie tylko z medialną nagonką na kupowanie przebrań, własnoręczne klejenie przerażających, dyniowych przekąsek i straszliwych dekoracji. Dla mnie ta cała otoczka istnieje i jest fajna, ale jako pretekst do przeżycia dnia pełnego magii, której na co dzień tak bardzo nam w życiu brakuje. A mówiąc o magii, mam na myśli zwykłą, ludzką serdeczność.

Bo kiedy biegniesz spóźniony na imprezę halloweenową, przebrany za karton po mleku i na ulicy zobaczy Cię jakaś starsza pani… i uśmiechnie się, bo dawno nie widziała mleka które miałoby nóżki, w dodatku machało nimi tak szybko i zawzięcie, to czy nie jest Ci miło? Miło w taki ciepły, magiczny sposób. To oczywiście tylko przykład, ale (przynajmniej w moim odczuciu) tak wygląda to święto. Masa prześmiesznie ubranych i nie traktujących siebie równie poważnie co zwykle ludzi, którym udaje się uciec na chwilę od szarej codzienności. Do mnie to przemawia :)

A jak jest z Wami? Co lubicie w Halloween najbardziej? :)

507a5238d39759018adc2a9de1f8d6f8 

Today I was to post something really inspiring (you know, like pretty girls in halloween costumes or DIY flying pumpkins), but I’ve just realised – it’s not that kind of inspiration I wanna share with you. Not at all!

It may be that my point of view was created only by one of my favourite cartoons from the childhood (I’m talking about an 8 minute history of Donald Duck, linked just above), but I do feel very sentimental when it comes to the Halloween :)

For sure, everyone of us has his/her own vision about that day. But even though it always surprises me how many people believes that Halloween is ONLY purely commercial, posh and artificial fete. That’s a real pity.

I don’t know about you, but I do not accosiate Halloween only with this image created in media, that we have to buy costumes, do some scary appetizers and decor. I want to be honest with you, for me all that fuss seems like great fun, but also a good excuse to expierence one more day of magic. That kind of magic known as sympathy, that’s so rare in our everyday life.

For example. Imagine you’re being late for the Halloween Party. You’re running like there’s no tomorrow, being dressed as the paper milk carton. The random, old lady in the street sees you… and smiles, because she’s never seen milk carton with legs, not saying about running like Forest Gump. But that’s the nice way of smiling, the one that melts all bad things in the world. And that’s how I see Halloween – a whole bunch of adults that are not taking themselves seriously, like they used to do all the time. Everything for one, quick escape from the boring reality. It sounds pretty good to me, what about you?

What do you like most about the Halloween?

 

 

 

 

2 Comments

  • Paulix

    29.10.2013 at 20:38 Reply

    Ja uwielbiam całą tą otoczkę Halloween. Nawet sama historia tego święta jest przepełnionra magią. Jest to dzień, w którym dwa światy, nasz i duchów są najbliżej, dlatego też duchy mogły przybywać na ziemie. A przebrania służyły temu, aby je odstraszyć. We wschodniej kulturze mamy natomiast Dziady, ktOre opierały się na tym samym wierzeniu, z tą różnicą, że nie odstraszano dusz tylko starano się im pomóc, karmiąc je. Niesamowite…
    Nie rozumiem całej tej demonizacji halloween, to stary obyczaj, który dostał otoczkę komercyjną. Ale co w dzisiejszym świecie jej nie ma? :)

    • Karolina Szpunar

      29.10.2013 at 20:56 Reply

      Dokładnie!
      Pamiętam jeszcze opowieści mojej babci, jak razem z rodzeństwem przebierali się w prześcieradła i biegali po całej wiosce straszyć od domu do domu, a w zamian dostawali coś na rodzaj pączków :) Takie trochę wschodnio-polskie trick or treat :D

Post a Comment