Hej!
Na razie proszę tu nie wchodzić :)
5929b2ea41ddde8f4c7804a331f8778b

Designerzy smaku

czyli wsuwanie pysznego jedzenia w wersji old-fashioned :)

Przychodzi taka chwila (wczesno-letnią porą), że ograniczamy słodycze . Rezygnujemy z fast-foodów, białego pieczywa, makaronów i… zaczyna się makabra. No bo jak tu wytrwać w ambitnym postanowieniu, skoro dookoła tyle smakowitości! Wizja bikini mówi nam jedno, widok ciasta jeszcze co innego. Litooości :<

W takich chwilach jak ta, lubię sobie przypominać poniższe zdjęcia

Wiedziały o tym gwiazdy kina lat 50-tych, wiedzmy i my – wraz z nastaniem lata, jedzenie smacznych rzeczy wcale nie przestaje być fajne.  Nie musimy ograniczać wsuwania lodów, czy innych ciastek tylko dlatego że wszyscy dookoła próbują wskoczyć w dwa rozmiary niżej.  Nie dajmy się złapać wakacyjnej gorączce i cieszmy się tymi kilkoma dniami wolnego jedząc gofry, naleśniki, lody i  ciastka (oczywiście nie przesadzając z ich ilością ;)  W końcu lato zdarza się tylko raz do roku!

A skoro już jesteśmy w temacie pysznego jedzenia, to mam dla Was nie lada gradkę, bo konkurs :)

Dobrze Wam znana marka COSTA by coffeeheaven postanowiła powiększyć swoje menu – o co nie powiem, ale już za kilka dni będziecie mogli sprawdzić sami.

Ba! Może nawet ktoś z Was będzie mógł, jako jeden z pierwszych, przetestować nowy produkt :) Wystarczy, że odpowiecie na pytanie związane z dzisiejszą notką:

<fanfary fanfary>

Jaki jest Wasz ulubiony, letni przysmak i dlaczego właśnie ten?

Odpowiedzi zostawiajcie w komentarzach :)

Spośród najciekawszych wybiorę zwycięzcę – macie czas do końca czerwca!

 

A tymczasem, lecę coś przekąsić :>

Karolina

11 Comments

  • Katerina

    26.06.2013 at 20:59 Reply

    moim ulubionym letnim przysmakiem jest grecki giros, bo jest on w Grecji, a Grecja = Lato i wakacje. Uwielbiam to niezwykle tłuste i pożywne danie, gdyż bardzo lubię dużo jeść, uwielbiam mięso, pitę i greckie sosy (tzatzyki to tylko wierzchołek góry lodowej poezji smaku). Do tego jako całodzienny napój obowiązkowo frappe. Prawdziwe greckie frappe a nie to, czym usiłują raczyć nas polskie kawiarnie. Nie zblendowanie kostki lodu, nie nędznie dryfujące po powierzchni napoju lodowe puzzle.

    Najlepsze jest to, że te wszystkie wspaniałości od kilku tygodni można, za nie wielkie pieniądze, spożyć w Pawilonach Nowy Świat w uroczym miejscu zwanym Greckie Souvlaki. Lato w pełni!

  • Monika

    27.06.2013 at 00:04 Reply

    Arbuzowe kostki lodu.
    Co prawda przepis jest niezwykle skomplikowany i niebezpieczny – przy krojeniu można się nawet skaleczyć w palec. U nogi. Poza tym, trzeba długo i wytrwale czekać, aż zamrażalnik uruchomi wszystkie swoje ukryte pokłady mocy i uśpi złe Celsjusze. O przyturlaniu 10kg okazu do domu już nawet nie wspominam.
    Ale to co jest potem wynagradza wszystkie trudy.
    Zimną, zmrożoną kosteczkę arbuza wkłada się na język i staje się wszechpanująca CHŁODNOŚĆ, zupełnie, jakby nagle zza wzgórza wyszła Buka.
    Kiedy już zimność przeszywa zęby, a język drętwieje, zawsze można wrzucić tego arbuza do wody albo drinka. Nie polecam wrzucania za dekolt.
    W czasie piekielnych upałów, taki arbuzowy chłód jest jedynym sensownym wyjściem. Dobrze działają też zamrożone czereśnie, truskawki, czy co tam się akurat znajdzie. Zielony ogórek pewnie też nie będzie zły. Czy w lecie można mieć inny ulubiony przysmak niż Mrożone Cokolwiek?

  • agt

    27.06.2013 at 20:34 Reply

    Maliny.

    W ilości i postaci każdej. Na lodach,w ciastach, ciasteczkach, mrożone, w sorbetach, do sorbetów, świeże, pieczone, z serem, z mlekiem, z maślanką, z wódką, z kawą, z makaronem, na zimno, na ciepło, w deszczu i ukropie, w domu, restauracji, knajpie, kawiarni, w parku, na środku deptaka. Z mamą, przyjacielem, siostrą, tatą, bratem, psem, dzieciakami przy stoliku obok i strażnikami miejskimi, którzy twierdzą, że nie wolno robić pikników, bo się trawa niszczy.

    Maliny, zdecydowanie.

  • Marcin Michno

    27.06.2013 at 21:36 Reply

    Z letnich przysmaków Frappe.
    Uzależniłem sie od niej w Grecji i nie ma nic lepszego na upalne dni.Zawsze będzie mi się kojarzyła z pustymi uliczkami w Delfach i leniwymi popołudniami w małej knajpce nad samym morzem.

  • Kobiecemysli

    27.06.2013 at 22:37 Reply

    Ja uwielbiam kawowe sorebety są po prostu najlepsze, a latem nie do zastapienia:)

  • Krzysiek

    27.06.2013 at 23:49 Reply

    Ulubiony letni przysmak? Oczywiście, że ARBUZ :)
    Lubię go, bo mamy wiele wspólnego – ja i on w większości składamy się z wody. To pomaga mi się z nim identyfikować. A poza tym jest słodki, gasi pragnienie i swoim egzotycznym smakiem choć na chwilę pozwala zapomnieć o Europejskiej rzeczywistości, blokach i brudnych ulicach. Jest w nim coś, co wywołuje uśmiech na mojej twarzy. Może dlatego go lubię ;)

  • Justyna

    28.06.2013 at 00:14 Reply

    Miód :) Wiem, że brzmi dziwne, bo miód bardziej kojarzy się z zimą, ale każdego lata mam cudowną możliwość oglądania jak pszczelarz zbiera miód, odwirowuje, przelewa do słoików. Nie ma nic piękniejszego dla mnie niż ciepły, letni dzień w drewnianym domku, przy lesie, gdzie ptaki i pszczoły robią niesamowity hałas, a wokół rozchodzi się zapach miodu :) Do tego promienie słońca pięknie przez niego przechodzące. Miód idealnie nadaje się do lodów, kawy, a woda miodowa jest świetna po intensywnych ćwiczeniach. Ale najbardziej uwielbiam grysik z miodem z kromką świeżego chleba z miodem. To jest dla mnie lato! :) Pozdrawiam

  • DE

    28.06.2013 at 18:06 Reply

    Truskawki, truskawki, truskawki!
    Dlaczego?
    Przede wszystkim, kojarzą mi się z czerwcem, początkiem lata – chyba wtedy jest ich najwięcej. Kusi także niedostępność, letnie truskawki są przecież raz w roku, mrożone to zupełnie nie to samo, a importowane… jak gąbka. Dlatego każdego roku czekam z utęsknieniem na miesiąc, kiedy w zasadzie wszystko będę jadła z truskawkami.
    Moim ulubionym przepisem jest… wariacja na temat spaghetti :)
    Wystarczy ugotować makaron, dowolnego kształtu i rodzaju, polać zmiksowanymi truskawkami z odrobiną śmietany i cukru, a wierzch przypruszyć białym serem. Voila! Taki obiad mogę jadać codziennie :)

  • Ma_niusia

    30.06.2013 at 19:12 Reply

    Ulubiony letni przysmak? Proste! Goootowaaanaaa kukurydzaaaaa! Dwie kolbyyyy sześć złotyyyyych!
    Co roku, w tej samej maleńkiej nadbałtyckiej wiosce, na tej samej plaży, w tym samym towarzystwie… Dopiero wtedy czuję, że NAPRAWDĘ jest lato, że NAPRAWDĘ są wakacje, że “jestem w domu”, że stałość, stabilność, harmonia… Bez tej rytualnej kukurydzy to nie byłoby to samo :-) To dusza i serce Mojego Lata :-)

  • Ola

    30.06.2013 at 20:34 Reply

    JA najbardziej lubię owoce, które zmieniają się przez całe lato jak w kaljdoskopie zaczynając od truskawe, poprzez czereśnie, wiśnie, maliny, brzoskwinie, morele, gruszki aż do śliwek. Jem je w każdej formie, a najlepiej zmrożonej tj. lekkim sorbecie (nawet z węgierek) lub zapieczone w cieście czekoladowym i to jest cudowne życie z jedzeniem

  • Monika

    30.06.2013 at 21:04 Reply

    Jedzona w diabelskim upale, piekielnie cienka z wyrazistymi pomidorami, najłagodniejszą na świecie oliwą i odpowiedią ilością sera, prawdziwa włoska pizza. A potem gelato ;)

Post a Comment