Hej!
Na razie proszę tu nie wchodzić :)
Czego NIE ma mój rower - Old Fashioned Girl

Czego NIE ma mój rower

Dzień dobry, dziś minimalizm. Słowo, które choć używane w internecie już od dawna, nadal rozumiane jest na opak. Jak to jest?

Utożsamiają się z nim wszyscy, bo i czemu nie. To takie: super, eleganckie, wymowne, definiujące nas jako osoby z wyższym poziomem lifestajlu. Szkoda tylko, że faktyczny minimalizm utracił tym samym na swoim pierwotnym znaczeniu. Bo czy faktycznie wyrzucanie z szafy wszystkich ubrań, a z regałów książek jest przejawem szczerości ze samym sobą? Czy mieszkanie z jednym albumem i materacem, wśród gołych (ale białych!) ścian jest idealnym przepisem na szczęśliwe życie? Powiem tak – znam łatwiejsze sposoby.

Czego NIE ma mój rower - Old Fashioned Girl

Szczególnie, że w minimaliźmie chodzi przede wszystkim o przybliżenie się do prawdziwego i nieudawanego sztucznie szczęścia.

Nie chodzi w nim o walkę z materialnymi rzeczami (pozbywanie się ich może być efektem minimalizmu, ale nie minimalizmem per se!). Co jest ważne, to znalezienie sposobu na uproszczenie i usprawnienie codziennego życia, na poukładanie sobie wartości tak, aby pozbyć się tego co dla nas toksyczne i niepotrzebnie zajmujące. Taka ciekawostka. Stosując się do zasad minimalizmu, robimy to sami dla siebie, a nie dla popisywania się przed innymi.

No ale! W minimalizm, jak w mahjong, trzeba umieć grać.

Czego NIE ma mój rower - Old Fashioned Girl

I tak sobie myślę, że głównym problemem, który zamienia tę piękną filozofię w natrętnego potworka, jest chęć do zmiany CAŁEGO życia, kiedy o wiele lepszym (i skuteczniejszym!) sposobem, jest opanowanie minimalizmu do perfekcji w jednej z wybranych sfer życia. Dla niektórych będzie to moda, dla innych kultura, i tak dalej. A dla mnie?

Dla mnie idealną sferą minimalistycznego podejścia do życia stał się ostatnio rower. Dziwne? Zaraz zmienicie zdanie :) Bo to o nim, chcę Wam dziś trochę więcej opowiedzieć.

Czego NIE ma mój rower - Old Fashioned Girl

Przedstawiam Wam Listonoszkę – tak, ona ma imię – przepiękny model wywodzący się z rodziny Polka Bikes. To jest pewnie ten moment, kiedy dopytacie jeszcze – a kto to?

Polka Bikes to nowa, polska marka rowerów miejskich, za którymi stoi coś więcej, niż tylko ładne koła (A mają prze-ładne, oh boy! Zobaczcie tylko na ten model, zwany Landrynką). Ich głównym atutem, jest dostosowanie rowerów do ich głównego celu: wygodnego i bezpiecznego jeżdżenia po mieście. Zminimalizowanie przerzutek, bajerów, nadmiaru kabli i resorów to dodatkowa, słodka wisieńka na cupcake’u tej minimalistycznej marki. Cupcake’u, a nie torcie bo to piękno nienachalne, nieprzesadzone (finezyjne polewy, kruszonki, słodkie dodatki oddam w zamian za cute cupcake’i) + funkcjonalność do kwadratu (pyszota już w pierwszym kęsie!) w jednym. Takie są rowery Polka Bikes – rozkoszować się nimi to mało.

Czego NIE ma mój rower - Old Fashioned Girl

Czego NIE ma mój rower - Old Fashioned Girl

I kończąc dodam jeszcze, że nawet nie kusi mnie dokupywanie tysiąca świecidełek do mojej Listonoszki. Może to oznaczać tylko dwie rzeczy: albo rowery Polka Bikes to naturale jeśli chodzi o elegancki, miejski minimalizm, albo rowery Polka Bikes to naturale jeśli chodzi o elegancki, miejski minimalizm. A skoro nie widzę kontrpropozycji, a główny argument i jego alternatywa to jedno i to samo – pozostańmy przy tym tutaj kompromisie. Są świetne i szczerze Wam je polecam!

Bo ja to lubię polskie wzory na których widok aż mi się w głowie kręci z radości  :)

Czego NIE ma mój rower - Old Fashioned Girl

Wpis powstał jako efekt przemiłej współpracy z marką Polka Bikes.

Autorem zdjęć jest Andrzej Tucholski.

13 Comments

  • Justyna

    30.04.2015 at 20:54 Reply

    Absolutnie przepiękny! Wcale nie trzeba wielu bajerów żeby mieć świetny rower :) Chociaż wspominałam już u Andrzeja, że błotniki by się jednak przydały :)

    • Karolina Szpunar

      30.07.2015 at 12:51 Reply

      To prawda, błotniki dokupię bo inaczej może być ciężko ;)

  • Małgoś

    01.05.2015 at 08:49 Reply

    Świetny wpis… i rower! Trafiłam na Twój blog tydzień temu i od tego czasu przeczytałam już wszystkie posty (chyba mam nowy ulubiony blog). Bardzo podoba mi się seria “Jak zrobić sobie zagranico w Warszawie”. Jest szansa na kontynuację? :D

    Jeżeli jest to chętnie bym przeczytała gdzie dziewczyny z My Oppa’s Blog (to moje drugie najnowsze odkrycie) znajdują Koreę w Warszawie. Taki orientalny klimat ;)

  • madaline

    01.05.2015 at 15:41 Reply

    Mieszkać z jednym albumem i materacem(jeszcze bym ukulele dodała) wśród białych ścian to moje marzenie <3
    tak wiem, że to dla wszystkich dziwne, ale ja tak bardzo bym chciała spróbować

  • Gosia

    01.05.2015 at 17:18 Reply

    Swietny wpis dla mnie tez mniej znaczy wiecej a rower superancki !!!

    • Karolina Szpunar

      30.07.2015 at 12:52 Reply

      Mniej znaczy więcej forever <3

  • Yes

    01.05.2015 at 22:32 Reply

    Świetne zdjęcia, świetna modelka i zachęcający wpis do kupienia tego typu roweru już teraz !!!

  • Anka

    01.05.2015 at 22:55 Reply

    Nie ma błotnika = na deszcz raczej się nie nadaje…

  • Filozof

    01.05.2015 at 23:08 Reply

    Piękny język , dobry merytorycznie post. Brawo!

  • Filozof

    01.05.2015 at 23:08 Reply

    Piękny język i merytoryczn y post. Brawo
    !

  • Czarneoko

    20.05.2015 at 16:05 Reply

    Mniej znaczy więcej i taki zwykły, niepozorny rower wygląda świetnie i z klasą. Pozdrawiam! :)

  • Justyna

    13.06.2015 at 15:30 Reply

    Jaki wspaniały rower! Bardzo mi się taki marzy do jeżdżenia po Łodzi, ale oczywiście zawsze wydam wszystkie odłożone pieniądze na jakieś inne, często głupie rzeczy :)

    Mam do Ciebie pytanie, zupełnie niezwiązane z tematem, ale nie wiem za bardzo gdzie mam się zwrócić. Jadę na Erasmusa do Porto i od marca uczę się pięknego portugalskiego. Teraz, we wakacje będę miała 3miesięczną przerwę od kursu, ale, żeby później nie mieć większych problemów chciałabym trochę pouczyć się sama. Czy znasz może jakieś książki/podręczniki, które mogłabyś z czystym sumieniem polecić do nauki? :)

  • www.men-log.pl

    12.12.2016 at 14:44 Reply

    Kwestia tutaj poruszona jak najbardziej trafnie oceniona.
    Mam podobnie

Post a Comment