Hej!
Na razie proszę tu nie wchodzić :)
autumn beauty

Jesienne piękno

Albo jesienna fotorelacja – jak zwał, tak zwał :)

Kiedy przychodzi nowa pora roku, mam w zwyczaju wybrać się na zakupy kosmetyczne w poszukiwaniu sezonowych inspiracji. Próbuję znaleźć zapachy, które kojarzą mi się z danym kwartałem i pomogą mi lepiej poczuć jego hm, “aurę” :) W tę jesień nie było inaczej! Poniżej przedstawiam Wam moje jesienne propozycje…

1. & 2. Body Lotion firmy Organique i peeling cukrowy tej samej firmy, o zapachu jabłka i rabarbaru to idealny sposób na pożegnanie lata i przywitanie jesieni. Zapach rabarbaru, kojarzy mi się niezmiennie z wakacyjnymi wypiekami, bo właśnie wtedy rósł na naszej działce rabarbar. Mmm zajadałam się wtedy nie tylko tartami i ucieranym ciastem, ale przede wszystkim samym rabarbarem w cukrze (mówię Wam, pychota!). Jeśli chodzi o jabłko, to dla mnie stu procentowy, jesienny  zapach. Co roku czekam na tę porę roku ze względu na moją ulubioną odmianę jabłek – Antonówek. Jej! Doczekawszy się :D

3. Kasztanowy żel do nóg firmy Ziaja to moja kolejna propozycja. Z czym jak nie z jesienią i zbliżającą się maturą (he he) kojarzyć się mogą kasztany? No, ewentualnie z romantycznymi spacerami po parku, albo sklejaniem ludzików… albo z odpędzaniem złej energii, bo podobno kasztany mają i tę, cudowną zdolność :)

4. Jako ostatni kosmetyk proponuję gruszkowy żel pod prysznic, również firmy Ziaja. Gruszka to kolejny z owoców ustawicznie przypominających mi o jesieni. To właśnie wtedy stragany uginają się pod ich ciężarem, a ilość gatunków, kolorów oraz rozmiarów niszczy moją umiejętność podejmowania szybkich decyzji. Takie życie, taka gruszka.

To tyle o moich zakupach. A Wy jakie jesienne zapachy wybraliście w tym roku?:)

When the new season’s coming, I go shopping in search of seasonal beauty inspirations – trying to find scents that remind me of the current season and would help me to feel better its, let’s say, “atmosphere” :) This autumn was no different! Today I’ll present you my suggestions…

1. & 2. Organique’s Body Lotion and scrub sugar of the same company, with the scent of apples and rhubarb is the perfect way to say goodbye to summer and welcome the autumn. Scent of rhubarb constantly reminds me of holiday’s pastries. Mmm that is the time of eating not only  tarts and cakes with rhubarb, but most of all the rhubarb with sugar itself (yummy one!). When it comes to apples, it’s a hundred percent of autumn scent. Every year I look forward to eat my favorite type of apple which is called Antonówka. Best. Polish. Apple. Ever.

3. Chestnut gel for legs from Ziaja is my next suggestion. Perfect for people who are in a constant movement or train a lot on a gym, brings relief to tired legs.

4. As a final cosmetic suggestion I present you pear shower gel, also from Ziaja collection. Pear is another fruit that constantly reminds me of autumn and does it very well, taking in consideration the fact that all markets in Poland are now bend under the weight of hundreds kinds of pears. Have I already said I love Poland? :D

Do you also have your favourite autumn scents?:)

7 Comments

  • Gasky

    10.10.2013 at 22:25 Reply

    Pomarańcza i czekolada, w żelu pod prysznic z original source i masło do ciała, the body shopu honeymania to moja zapachy na tegoroczną jesień. :)

    • Karolina Szpunar

      11.10.2013 at 18:59 Reply

      Honeymania brzmi TAK kusząco :> Słyszę jak woła “kup mnie, kup mnie!” <3

  • gosia

    11.10.2013 at 21:55 Reply

    Ja wybralam juz tak troche swiatecznie miod i przyprawy tak mi sie cieplo zrobilo gdy poczulam ten zapach

  • Anna Maria

    12.10.2013 at 08:16 Reply

    Polecam szarlotkowe masło do ciała z Farmony, szarlotka z bitą śmietaną i cynamonem, czuję jesień <3

  • Piro

    12.10.2013 at 13:15 Reply

    Krem kasztanowy… What xD?
    -> całkowicie zaskoczony tym kasztanem, ale tak poza tym dobór bardzo ciekawy i oryginalny: jabłko, gruszka, rabarbar; chciałbym móc powąchać, jak wprowadzą odpowiednią technologię przesyłania zapachów przez internet liczę na Ciebie Karolino ;P

  • BLACK DRESSES

    13.10.2013 at 16:27 Reply

    Organique <3

  • Magda

    14.10.2013 at 12:43 Reply

    Uwielbiam ten kasztanowy żel <3
    Wczoraj odwiedziłam właśnie sklep Ziajki, bo uwielbiam tę firmę i często kupuję ich produkty. Ludzie często myślą, że Ziaja, skoro jest tania to znaczy, że taka sobie. Sprawdziłam już chyba wszystkie ich kosmetyki, żele i odżywki i jestem super zadowolona, bo to rzeczy stworzone dla alergika takiego jak ja :)
    Wczoraj kupiłam różową odżywkę do włosów "Intensywne odżywianie", ma tak genialny winogronowy zapach, że chciałabym mieć taką mgiełkę zapachową :) Pycha!
    Z ziajkowych mydeł pod prysznic uwielbiam pomarańczowe. Energetyzuje :) Ostatnio używam też hypoalergicznego żelu dla dzieci. Pięknie pachnie, nie podrażnia, a na opakowaniu są dwa słodkie pingwinki: Malwina i Balbina, ależ mi to poprawia humor!
    O dziwo, nie przepadam jesienią za zapachami z wanilią, czekoladą czy miodem – tak popularnymi. Wolę na przekór – używać tych ożywiających, pachnących pomarańczą i cytrynami.
    Ciągle używam też mgiełki White Citrus z Bath&Bodyworks i (moje odkrycie od niedawna) maski relaksująco – nawilżającej z Thalgo. Czuję się…wiosennie ;)

Post a Comment