Hej!
Na razie proszę tu nie wchodzić :)
2

Kilka słów o przywiązaniu

Za każdym przedmiotem w którego posiadanie weszliśmy, kryje się jakaś historia – mniej lub bardziej ciekawa, ale jednak. A historie są po to, żeby je opowiadać więc…

Mam ulubiony, zielony płaszcz kupiony na ERASMUSie w Porto. Ze starego ekhm “wyrosłam”, bo tak bardzo smakowały mi portugalskie ciasteczka. Całe szczęście udało mi się już wrócić do wagi sprzed wyjazdu, a płaszczyk sprawdza się idealnie na grube, zimowe swetry, albo w wersji oversized na trudne dni (ale i tak rada: uważajcie z regionalnymi specjałami na wyjazdach!). Mam też starą torebkę, która szczęśliwie przetrwała liczne ataki królika (aby uniknąć podobnych dramatów, przeczytajcie wpis poświęcony króliczkom, oj tak!). Ponadto “złoty” naszyjnik w kształcie żołądka, który przyjechał ze mną aż z Berlina (anegdotka: sklep w którym go znalazłam, znajdował sie tak jak wspomniałam wcześniej w Berlinie, ale sama marka pochodziła z Argentyny, pani ekspedientka była Hiszpanką i targowała się ze mną w języku portugalskim. Serio, nie kłamię!)

No to teraz Wasza kolej. Też czujecie sentyment do niektórych przedmiotów? Kryje się za nimi jakaś ciekawa historia? :)

There is a story hidden behind every object, especially when you feel the deep connection to it. I love good stories – do you? Let’s share some of them!

So I got this green coat, bought during ERASMUS scholarship in Porto, because I’ve <ekhm> ‘grown out’ of the previous one while eating a lot of portuguese cookies. Fortunately I’m already my initial size again and the coat in question turned out to be a great option when I need to wear warm, winter sweaters (still got some advice for you: beware the regional pastry!). I also have the old bag that luckily survived my rabbit’s attack (to avoid the similair drama, read my previous post about bunnies). Also my ‘gold’ acorn-necklace which I brought with me all the way from Berlin (funny fact: the shop where I found it was placed in Berlin, but it was an Argentine brand, the lady was from Spain and she was talking to me in Portuguese, no lies! )

And what about you – do you also feel attached to some objects? Maybe there’s some story hidden behind? :)

dyptyk1

7

dyptyk

8

dyptyk2

9

1

6

All photos were taken by the lovely Karolina Baszak // Wszystkie zdjęcia są autorstwa przecudownej Karoliny Baszak

 

green coat: Stradivarius // bag: Springfield // dress: New Look  // boots: Clarks

 

16 Comments

  • Agnes

    25.11.2013 at 21:51 Reply

    Od pięciu lat mam jesienny płaszcz w kratkę, kupiony na wycieczce we Wrocławiu. Uwielbiam go i będę w nim chodzić chyba do końca życia :) Tylko kiedy go kupowałam nie wiedziałam, że kiedyś znów będzie ze mną we Wrocławiu, ponieważ zdecyduję się tu studiować :)

    • Karolina Szpunar

      25.11.2013 at 21:58 Reply

      Wow! :D

  • Justyna

    25.11.2013 at 21:56 Reply

    Ja, ja mam! Mam broszkę z kwiatkiem, która w magiczny sposób zapewniała zdanie egzaminu. Działanie potwierdzone doświadczalnie :)

    • Karolina Szpunar

      25.11.2013 at 22:59 Reply

      :D

  • Maja

    25.11.2013 at 22:01 Reply

    Ja mam sentyment do dziadziusia i do ubrań mamy z czasów studiów. Całość mocno wiekowa :) A płaszcz Twój kocham mocno.

    • Karolina Szpunar

      25.11.2013 at 22:58 Reply

      Bo z Porto? :D

  • Karolina

    25.11.2013 at 22:11 Reply

    śliczności moje :*

    • Karolina Szpunar

      25.11.2013 at 22:57 Reply

  • Krzysiek Humeniuk

    25.11.2013 at 23:33 Reply

    Zastanawiałem się przez chwilę skąd udało Ci się wytrzasnąć naszyjnik w kształcie żołądka. W ogóle, jaki kształt ma żołądek? Dopiero po zdjęciach zorientowałem się, że chodzi o żołędzia :)

    Świetne zdjęcia!

    • Karolina Szpunar

      25.11.2013 at 23:35 Reply

      Taki troll :>

  • Halszka

    26.11.2013 at 13:00 Reply

    Mam prawie taki sam płaszcz! I btw. śliczna sukienka

    • Karolina Szpunar

      26.11.2013 at 19:03 Reply

      Aww ♥

  • Maja

    06.04.2014 at 12:43 Reply

    Ja mam chłopaka z odzysku, polecam <3

    • Karolina Szpunar

      10.04.2014 at 12:06 Reply

      :D

  • Anna

    05.11.2014 at 16:13 Reply

    Ja też mam płaszczyk, żadna kurtka mu nie dorówna :) Trochę mi “wstyd” bo chodzę w nim już 5 lat, to mój znak rozpoznawczy :D

Post a Comment