Hej!
Na razie proszę tu nie wchodzić :)
imgres

10 filmów, które przenoszą w czasie

 

Okej, sytuacja wyglada nastepujaco. Mam dla Was dwie wiadomości – jedna jest dobra, druga zła. Nie zapytam którą wolicie pierwszą (taka będę!), zacznę od tej gorszej.

– To ostatnia notka przenosząca w czasie :(

ALE

– Znajdziecie w niej dziesięć, świetnych filmów  :)

Przypadną Wam do gustu, obiecuję.

 

10 filmów, które przenoszą w czasie:

 

1. “Rzymskie Wakacje”

Roma, lata 50

Film o Rzymie jaki wszyscy chcielibyśmy zobaczyć- takim cieplutkim, z milionem kawiarenek i uśmiechniętych ludzi, ale bez wpadających na siebie turystów, korków i natrętnych sprzedawców pamiątek. Wystarczy zapaść się wygodnie w kanapę (z lampką pysznego, włoskiego wina oczywiście!) i obejrzeć tę przeuroczą komedię romantyczną w której główną rolę, miała początkowo zagrać nie Audrey Hepburn, a równie do niej podobna z wyglądu Jean Simmons. Moim zdaniem, na dobre wyszło – i Audrey i filmowi :)

2. “12 gniewnych ludzi”

Nowy Jork, lata 50

Napisałam kiedyś osobną notkę o tym filmie i chyba nie ma sensu dublować wrażeń. Jeśli macie ochotę ją przeczytać, to zapraszam Was tutaj :)

3. “Killer”

Polska, lata 90

Na początku, chcialam na to miejsce wsadzić Pulp Fiction, albo Ace Venturę, ale pod wpływem weekendowego wyjazdu ze znajomymi zmieniłam zdanie. Jeśli już wrzucać na bloga film który jest symbolem lat 90, to tylko Killera;) Komisarz Ryba, waciki Ryszardy, muzyka Elektrycznych Gitar i wiele innych, serwują nam wystarczająco dużo śmiechu i wrażeń żeby wracać do filmu conajmniej raz w roku.

4. “Cassablanca”

Lata 40

Klasyk nad klasyki. Ostatnio obiegła świat informacja o licytacji pianina na którym grał piosenkę przewodnią filmu Dooley Wilson. W sumie zostało odkupione e za pół przewidywanej ceny (to znaczy za 602 500 dolarów), ale wciąż – to bardzo wartościowe cacko. Ciekawe kto jest szczęśliwym nabywcą :)

5. “Nieustraszeni pogromcy wampirów”

po prostu – czasy wampirów :>

Jeden z pierwszych filmów reżyserii Romana Polańskiego. Przezabawny klasyk kina, idealny na szary, zimowy wieczór. Opowiada historię profesora- łowcy wampirów i jego ucznia, którzy trafiają do “pogrążonej w śniegu wioski gdzieś  w Europie Wschodniej”. Jest wątek miłosny, jest wątek kryminalny, są też moce pozaziemskie. No i wampiry rzecz jasna.

 

6. “Żandarm w Saint-Tropez”

Lata 60

Jestem wierną fanką Louis’a de Funès – obejrzałam wszystkie jego filmy po dziesięć razy albo i więcej. Dlaczego polecam akurat “Żandarma w Saint- Tropez”? Bo to pierwszy film z cyklu o żandarmach i jeśli komuś z Was przypadnie do gustu, to będzie mieć od razu pretekst żeby sięgnąć po kolejne części- równie dobre co pierwsze. Nie bez powodu Louis uważany jest przez wielu za najlepszego komika swoich czasów :)

7. “Rozważna i Romantyczna”

XIX wiek

Adaptacji powieści Jane Austen było wiele, ale tę z roku ’95 lubię najbardziej. Gra w niej wielu znanych aktorów takich jak młodziutka Kate Winslet, Emma Thompson, Alan Rickman i Hugh Grant. Za każdym razem kiedy leci w telewizji, robię sobie wieczór offline  (wychodzę z facebooka, wyłączam telefon, te sprawy), a w zamian zaparzam sobie gorącą herbatę (najlepiej owocowa) i przenoszę się do innej epoki.

8. “Skrzypek na dachu”

XIX/XXw

Mój ulubiony musical, z obiektywnie najladniejszym, zydowskim soundtrackiem jaki został kiedykolwiek wyprodukowany. Sama fabuła równie udana co muzyka, a kreacja głównego bohatera, Tewje Mleczarza, zagrana przez Topola, po dziś dzień uważana jest za fenomenalna. Mogę oglądać i (przede wszystkim) słuchać bez przerwy!

9. “Życie jest Piękne”

Lata 30-40

Najsmutniejszy i zarazem najpiękniejszy film o II wojnie światowej. Serio. Roberto Benigni przeszedł sam siebie reżyserując go i zarazem grając w nim główną rolę. Miałam dreszcze na plecach kiedy oglądałam go po raz pierwszy i mam je teraz, pisząc o nim. Bezwzglednie, to film jedyny w swoim rodzaju.

10.

  A teraz niespodzianka, bo oddaję ostatnie miejsce do Waszej dyspozycji :) Jestem bardzo ciekawa, co wybierzecie!

Buziaki z Porto (o którym będzie mowa w kolejnej notce),

Karolina

12 Comments

  • bazylia

    14.01.2013 at 22:20 Reply

    Piękny i jakże trafny wybór:)
    Na pozycję dziesiątą proponowałabym “Amadeusza” Milosa Formana

    pozdrawiam spod śniegu:)

    • bazylia

      14.01.2013 at 22:22 Reply

      zapomniałam dopisać-XVIII w

    • Karolina Szpunar

      16.01.2013 at 13:50 Reply

      Wiesz, że jeszcze nie widziałam Amadeusza? A właśnie szukałam czegoś na dzisiejszy wieczór filmowy :) Dziękuję za inspirację!

  • Kamila

    14.01.2013 at 23:13 Reply

    Jako 10 dodałabym “Kabaret” z Lizą Minelli… ten klimacik frywolności w latach 30-tych kontra rodzący się nazizm – cudeńko!

  • Monika

    15.01.2013 at 12:22 Reply

    Dal mnie “Do widzenia, do jutra” :)

  • mały rudzik

    15.01.2013 at 15:22 Reply

    panna z mokrą głową.

    • Karolina Szpunar

      16.01.2013 at 13:43 Reply

      Uwielbiam! :)

  • Krysia

    28.01.2013 at 10:29 Reply

    Ja mam kilka typów:
    1. Cinema Paradiso
    2. Moulin Rouge
    3. Śniadanie u Tiffany’ego
    4. Przeminęło z wiatrem
    5. Gangi Nowego Jorku
    6. Django!
    7. Chłopcy z ferajny
    Bardzo podoba mi się Twoje zestawienie, wyrzuciłabym Kilera tylko ;-)

    • Karolina Szpunar

      01.02.2013 at 21:52 Reply

      Hehe, no tak, Killer w tym zestawieniu brzmi trochę kontrowersyjnie :P Ale co poradzę, kiedy strasznie mi tu pasuje

  • CinnamoneGirl

    07.02.2013 at 12:03 Reply

    Troszkę się powtórzę ;-)
    Śniadanie u Tiffany’ego
    DJango
    O północy w Paryżu ;-)

  • Łucja

    17.02.2013 at 16:17 Reply

    polecam “Piknik pod wiszącą skałą” . magia.

  • Janusz

    23.03.2013 at 13:48 Reply

    jak był “Skrzypek…” to proponuje miusical “Hair”

Post a Comment